www.stefadurna.pl
www.stefadurna.pl header image 1

nie mam potrzeby pisania i to chyba przykre

Czerwiec 19th, 2016 Posted in Bez kategorii | Brak komentarzy »

to było dla mnie tak ważne miejsce a już nie jest

i nawet nie wiem dlaczego

znaczy mogę się domyślać, że nie jestem już tą osobą która byłam

niestety

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

bardzo dużo podróżuję i z fotkami przeniosłam się gdzie indziej

nie kasuje tego miejsca, które przecież tak długo było terapeutyczne

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

po prostu nie wiem jak to będzie

nazywa się tak jakoś po japońsku

Marzec 27th, 2016 Posted in Bez kategorii | Brak komentarzy »

to świat mojej Gwiazdy

znaczy się mocno nieuporządkowany

głównie chaos żywnościowy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

truje dupę, że żywcem zjedzą ją myszy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

no i mam, wygadałam

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

- Mama jaka Ona biedna. Patrz jak się trzęsie.

- Yhm, tak się chce dorwać do twoich herbatników…

11 LUTY

Luty 11th, 2016 Posted in POWAŻNE | Brak komentarzy »

Dziś pierwsza rocznica śmierci Artura.

Trzeba przyznać, że czas ucieka szybko, nawet sama nie wiem kiedy.

Czy się „uklepało” zgodnie z twierdzeniem, że na bolączki żałoby trzeba czasu?

Trochę tak, trochę nie…

Z jednej strony odsuwasz od siebie wszystko co straszne i boli.

Z drugiej próbujesz żyć dalej.

Banały, ale takie jest życie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

PRZED WYJAZDEM

Styczeń 8th, 2016 Posted in SEKSUALNE NA 100% | Brak komentarzy »

Dyskutujemy z moją Mądraliną o niuansach pewnej kolorowej bielizny.

Ona z błyszczącymi oczyma:

- Hej, a pokażesz mi?

- No, nie. Zostawiłam w domu. Ale fajna i taaaka mięciutka.

Jednak marka decyduje o jakości…

Tylko czemu to aż tyle kosztuje? – dziwię się.

- No co Ty?! Przecież trzeba inwestować w siebie -

śmiejemy się już razem bo też uważam,

że w pewnym wieku wypada dbać o opakowanie :-)

( . . . . .)

… I tutaj nastąpiły szczegóły koronkowe mające ten wyraźny element napięcia, więc nie nadają się do publikacji, eh…

 .
eva_herzigowa_cannes

Schodzimy w końcu w rozmowie na ziemię:

- No dobra, a co robimy z Twoimi urodzinami w pracy? W poniedziałek?

- Cholera, chcę zobaczyć fajerwerki Wielkiej Orkiestry, o dwudziestej

bo nigdy nie widziałam. A potem mam tylko jeden pociąg,

późno w nocy, więc nie wiem czy dojadę…

- Wiesz, mam nadzieję, że zobaczysz te fajerwerki… – tu zawiesza głos

… ale niekoniecznie Owsiaka…

No powiem taaak – też mam taką cichą nadzieję.

-
:-)  :-)  :-)

Chyba dobrze, że mam tego bloga.

idę dorzucić

Styczeń 4th, 2016 Posted in RÓŻNISTE | Brak komentarzy »

4

jednym z większych problemów mego gospodarstwa było zawsze centralne ogrzewanie

Misiek zdążył zmienić piec trzy razy(!)

no bo kto zabroni bogatemu, no nie?

ciągle poszukując tego jednego jedynego – wydajnego i oszczędnego

do tego przewaliły się u nas tabuny „specjalistów”

krytykujących każdą poprzednią ekipę, że nieudaczniki i paprochy

fakt, że dom jest nietypowy i na dzień dzisiejszy nieukończony

więc ciepło ma gdzie wiać  :-)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

o kunszcie tych hydraulików niech świadczy najlepiej sytuacja z łazienką

a byłam bardzo zadziwiona, że w bidecie wiało zimnem

natomiast spłukiwanie toalety odbywało się za pomocą wrzątku :-)

(mało co a poparzyłabym najlepszy klejnot…)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

sytuacja number two to było gdy dzwoniłam w celu poprawek

bo w kaloryferach dół był ciepły a góra lodowata

Spec tylko popukał się w czoło, że to niemożliwe, nawet jeżeli chodzi o fizykę

no i pewnie jakaś gupia baba się czepiła…

no ale niestety to Ja miałam rację

no i zdziwił się chłopina w praktyce

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

oj boziu…

nadal mamy problem

minus 15 na dworze w domu plus 14

ktoś powie dobrze, że plus

ale może by tak już ta zima poszła w cholerę?

* * *

oczywiście Księżniczka Stefa dotychczas nawet nie wiedziała co to szyber

a na pogrzebacz patrzyła niechętnie bo nie musiała

tak miała dobrze

no dobra – nie będę się wyrażać, bo ile można?

eh, nawet nie kamieni kupa

PIEPRZONY 2015

Grudzień 30th, 2015 Posted in POWAŻNE | Brak komentarzy »

Kończy się rok więc może czas na podsumowanie.

Należy mi się to z racji całokształtu wydarzeń, tych złych i dobrych.

Bo takie jest już życie…

I nie chodzi o użalanie się nad sobą tylko o próbę poukładanie tego wszystkiego w całość.

1ab

Nie mogę się doczekać nowego 2016 bo, na psa urok, chyba nie może być już gorszy?

O intensywności doznań świadczy chociażby kalendarium moich ważniejszych wydarzeń typu pogrzeb, chrzciny i ślub w niewielkim odstępie czasu.

Do tego dodałabym ostre jeżdżenie autem bo nie dawałam rady sama wysiedzieć w domu.

Od znajomych rożnych po harcerzy. Z pojawiającą się tutaj nowością pt. otwarcie na ludzi i czerpanie garściami z życia innych. Fakt, że dzięki temu „przytulaniu” ludzi patrzących na mnie z sympatią mogłam się szybciej pozbierać i nabrać pewności, że „k*wa będzie dobrze”.

Bo przecież nie musiało.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Np. nieszczególnie tutaj wspominam ostre i  nieprzewidywalne zjazdy psychiczne, pojawiające bez przyczyny. Bo to jednak odkrycie w moim przypadku, że można zasypiać uśmiechniętą a rano nie mieć sił wstać z łóżka.

Tych pierwszych razy było zresztą wiele innych. Ubyło mi parę kilo jak i myślę, że (nie)zdrowo przeczochrało głowę intelektualnie. Mówię tu szczególnie o pamięci i zdolności koncentracji (to moja subiektywna ocena, a może było jeszcze gorzej?!).

1abcd

Musiał minąć prawie rok żebym mogła z przyjemnością patrzeć na swoje cztery ściany i nauczyć przebywać sama ze sobą. Po prostu być bliżej siebie bez tej początkowej histerii „jak ja to ogarnę”. Tym to jestem naprawdę zadziwiona.

Zawsze liczyłam się, że zostanę sama (prosta do przewidzenia trauma) ale w mojej wyobraźni nic nie miało być już takie same. A najlepiej wszytko do… dupy. No to nie tak.

Można to określić prosto – JEST INACZEJ. Poradzenie sobie z większością problemów daje tę satysfakcję atomówki. Tyle, że bez kogokolwiek kto mógłby popatrzeć na to z podziwem to nie to… Bo przecież nie zmieniłam zdania (tym bardziej teraz), że żyje się dla Kogoś.

Z tymi wszystkimi plusami i minusami związków.

Koleżanka ostatnio wyjechała ze stwierdzeniem – no, ale masz święty spokój, robisz co chcesz i nie musisz oglądać się na nikogo…

NO ŻYĆ SIĘ DA… ALE CO TO ZA ŻYCIE?!

Kurwa – to już dodam od siebie :-)

Czy muszę szczegółowo rozwodzić się o utracie bliskości, pogaduchach nocnych czy czymś tak naturalnym jak seks? No chyba bez sensu.

1abcde

Opisałam co było. Czas do przodu z postanowieniami noworycznymi.

Bo może jak napiszę to wykonam. Stąd krótko.

Pozycja number one. Muszę się brać do roboty. Nie inaczej, bo brakuje mi kasy.

I chcę zająć czas czymś konkretnym i twórczym a nie bujaniem w obłokach.

Narzędzia mam, to pozostałaby tylko mobilizacja.

Pozycja druga jest już bardziej osobista.

Bo tu jestem sobą zaskoczona i nie do końca odważna.

Proste zdawałoby się popatrzenie w oczy czy konkretny telefon… a  mam problem.

Może w końcu zaprosiłabym Kolegę na kawę, którą zresztą nie pija?…

Brakowałoby tylko żebym w tym wieku się jeszcze czerwieniła :-)

___________________________________

 No dobra spisane to będę odfajkowywać.

Trzymać kciuki proszę.

* * *

Grudzień 27th, 2015 Posted in POWAŻNE | Brak komentarzy »

.

.

NO CÓŻ, ŻYCIE PŁYNIE DALEJ…

.

1.

.

nieee, no już czuję te święta bo właśnie się wywracam

Grudzień 24th, 2015 Posted in RÓŻNISTE | Brak komentarzy »

8

OJ BOZIU

Grudzień 15th, 2015 Posted in RÓŻNISTE | Brak komentarzy »

Może zacznijmy od faktów.

Dla zrozumienia całości potrzebna jest informacja o zbliżającej się mojej 50-ce jak i to, że wymieniona poniżej Koleżanka jest uosobieniem własnego stylu jak i chodzącej perfekcji. Trochę zazdroszczę bo Ja to z tych co najlepiej w miękkiej bawełnie. A na oficjalne spotkania czy w pracy to wiadomo, że nieszczególny pomysł.
.
Gdzieś tam w biegu zagaduje mnie moja Mądralina:

- No i co tam słychać u ciebie?

- Wszystko dobrze – szczerzę zęby zadowolona -

Chodzę na aerobic dla starszych pań.

Dobrze mi robi na kręgosłup – tu widać jej pierwsze zaskoczenie.

Bo dotychczas sport był mi potrzebny na podobieństwo roweru rybie…
Wstyd przyznać ale tak było.
.
ruda(1)
.
Koleżanka dalej zadziwiona:

- Ty, ale ty masz wymalowane paznokcie na czerwono!

- bo wiadomo, że dotychczas nie nosiłam się agresywnie.

- A ćwiczę do stycznia. Muszę przecież wyglądać na gwiazdę.

Koleżance się podoba i kręci głową na tak. Tłumaczę się nieśmiało:

- No co? Czas na zmiany.

- Jakie zmiany? Ja tu widzę… EWOLUCJĘ!

 * * *
Słowo – naprawdę się oplułam :-)

 

BYĆ ALBO NIE BYĆ

Grudzień 13th, 2015 Posted in RÓŻNISTE | Brak komentarzy »

1

Jest niedziela i moja szóstoklasistka marudzi, że tyle musi.

- Mamo, Pani dała tylko dwa tygodnie na przygotowanie tej sztuki! A wiesz ile to tekstu?!

Czyta mi fragmenty ról, które odgrywa dzieciarnia:

- (…) Zagrajmy tedy sztukę (…) Psia noga (…) Co powiesz, jurny Spodku? (…)

Co to „jurny”? – nie może się nadziwić.

W końcu:

- A zresztą kto tak dziś mówi? – przewraca oczami.

No faktycznie, coś mi tutaj nie pasuje.

2

- A kogo ta sztuka?

- No jakiegoś…. (duka) Łilia… Łiliamea… Sze… Szek…

- Wiliama Shakespeare’a?

- No właśnie…

3

Hmm, JAKIEGOŚ…   :-)

Umiecie się tak śmiać, że w środku aż ci się trzęsie a z wierzchu nie drgnie nawet brew?

* * *

Prace szwedzkiego fotografa:

http://www.erikjohanssonphoto.com/

mieć choć ułamek tej fantazji i jeszcze zrobić to w photoshopie, eh…